• Wpisów:3
  • Średnio co: 240 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:01
  • Licznik odwiedzin:531 / 961 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak już widzicie postanowiłam napisać serię opowiadań pod tytułem Lightout. Myślę że się spodoba
Asaj <3
 

 
Lightout

Rozdział 1
Mam na imię Ingrid chciałabym opowiedzieć wam moją historie. To tak zacznijmy od tego że najpierw się wam przedstawię. Mam niebieskie oczy z ciemnymi oprawami, długie ciemne włosy które wpadają w czerwień. Wychowałam się w rodzinie adopcyjnej, moją zastępczą mamę i tatę traktowałam jak biologicznych rodziców. Do jedenastego roku życia mieszkałam w Polsce jednak dziesięć miesięcy przed moimi dwunastymi urodzinami przeprowadziliśmy się do Londynu. Szybko zdobyłam tam nowych przyjaciół. Tylko jedno mnie zaniepokoiło, od pewnego czasu śledził mnie pewien mężczyzna miał on długie włosy, skórzaną kurtkę i małą brodę. Zawsze gdy próbowałam do niego podejść on w jakiś dziwny sposób znikał. Postanowiłam że nie będę sobie tym zaprzątać głowy. Przez jakiś czas tajemniczy mężczyzna znikł, jednak kilka miesięcy potem znowu powrócił tym razem nie widziałam go tylko w parku lub pod szkołą siedział on pod moim blokiem i patrzył się w moje okno. Zaczęłam się go bać postanowiłam powiedzieć o tym mojej najlepszej przyjaciółce Alicji . Była bardzo wysoka miała brązowe włosy i niebieskie oczy. Postanowiłyśmy coś z tym zrobić i złapać tego gościa w pułapkę. Wiedziałyśmy tylko tyle że on zjawia się dokładnie o 14:25 pod szkołą to właśnie wtedy gdy dzwoni dzwonek na przerwę umówiłyśmy się ż wyrwiemy się wcześniej ze szkoły, ostatnia była religia dlatego mogłyśmy wyjść wcześniej. Religia to u nas w szkole najgorszy przedmiot, oczywiście wszyscy jesteśmy katolikami ale z naszą katechetką nie da się wytrzymać ! Dobra wróćmy do naszego planu. Wyszłyśmy tylnym wejściem żeby obejść go od tyłu i czekałyśmy w krzakach około 30 minut. Wreszcie się zjawił, szybko podbiegłyśmy i rzuciłyśmy się na niego od tyłu. Gość podniósł się wtedy zapytałam :
Ja: Kim Pan jest ?
Czemu mnie pan śledzi ?
On tylko uśmiechnął się przyjaźnie i uciekł. No cóż trzeba dać sobie spokój. Przez następne dwa miesiące nie spotkałam „ tajemniczego gościa ‘’ bo tak go właśnie nazwałam. Zjawił się on dopiero w moje dwunaste urodziny gdy wyszłam na dwór i spotkałam się z Alicją na placu obok mojej szkoły tajemniczy gość podszedł do nas i zapytał się mnie czy mogę z nim porozmawiać zgodziłam się.
Ja: Czy może mi Pan odpowiedzieć na tamte pytania ????-zapytałam.

On: Przepraszam że się nie odzywałem ale byłam bardzo wzruszony patrząc na ciebie tak bardzo przypominasz mi swoją matkę.
Ja: Znał Pan moją matkę ?
On: Tak to była moja żona a ja jestem twoim biologicznym ojcem .
W tej chwili cały mój świat runął do góry nogami. Czy to możliwe ? czy to jest mój ojciec ? w głębi duszy zadając sobie pytania. Po dwóch zapytałam
Ja : Jak się pan nazywa ?
On: Nazywam się Lushian Black.
Gadaliśmy około godziny aż do momentu gdy musiałam wracać do domu a z moim ,,tatą” umówiłam się następnego dnia.
 

 
Hey!!
Jestem Asaj (to pseudonim) i na tym blogu będą przedstawiać posty o różnej treści i tematyce.Zachęcam do śledzenia bloga buziaki